Zmiany w ustawie refundacyjnej wyrobów medycznych mogą uderzyć w pacjentów stomijnych – alarmuje środowisko stomijne. Pacjenci obawiają się, że bezpłatny sprzęt będzie dostępny jedynie dla wybranych stomików, bo niektóre z obecnie stosowanych worków i środków higieny mogą nie być już refundowane.

Środowiska stomijne od początku prac nad zmianami w ustawie refundacyjnej, zgłaszały liczne zastrzeżenia co do zapisów związanych z kwestiami nowych pomysłów Ministerstwa Zdrowia odnośnie refundacji sprzętu stomijnego. Tylko nieliczne postulaty pacjentów zostały uwzględnione w projekcie ustawy. Zapisy przewidują, że podstawę refundacji będą stanowiły produkty odpowiadające za największy udział w rynku, a nie te które najlepiej odpowiadają na indywidualne potrzeby pacjentów stomijnych.

– Wszystko wskazuje na to, że bezpłatny sprzęt stomijny, w świetle nowej ustawy, będzie dostępny jedynie dla wybranych stomików, a wielu z nich straci dostęp do obecnie stosowanych worków i środków higieny. Nasz stan wymaga ciągłego stosowania dobrze dobranego sprzętu, a jego zmiana nie powinna być wymuszona przez system refundacji, co ewidentnie grozi w przypadku proponowanych zmian w refundacji. Stosowanie sprzętu stomijnego nie jest naszym wyborem, a konsekwencją przebytej choroby – podkreśla Dorota Kaniewska, Wiceprezes Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Stomijnego POL-ILKO.

- Studiując tekst ustawy, mam wrażenie, że podstawowe potrzeby stomików nie zostały do końca zrozumiane. Stomia jest bardzo specyficzna i można z nią funkcjonować zupełnie normalnie. Ale, żeby to było możliwe, my stomicy musimy mieć bezpłatny dostęp do indywidualnie dobranego sprzętu stomijnego 24 godz. na dobę. Stąd tak mocno podkreślamy słowo „wybór”. Worków stomijnych nie można potraktować jak leków generycznych, bo te woreczki nie są względem siebie zamiennikami. A ustawa, niestety, nie zapewnia nam ciągłości dostępu do konkretnego rodzaju sprzętu, który każdy stomik indywidualne dopasował do swojej stomii. Źle dobrany sprzęt oznacza powikłania: rany, owrzodzenia i często ponowną hospitalizację. Nie dość, że już dziś odbiór wystarczającej na cały miesiąc liczby worków jest niemożliwy, to w projekcie nowej ustawy odbiera się nam również ryczałt na środki do pielęgnacji skóry wokół stomii, preparaty uszczelniające woreczek, zmywacze kleju itp. – mówi Dorota Kaniewska, stomiczka, Wiceprezes Zarządu Głównego POL-ILKO.

- Dla ponad 40 tys. stomików żyjących w Polsce to sytuacja bardzo stresująca, zwłaszcza, że wizja dopłat dla dużej grupy pacjentów jest jak najbardziej realna, a grupa ta ze względu na towarzyszące choroby przewlekłe nowotwory, choroby jelit i tak należy do bardzo obciążonej wydatkami na leczenie – podkreśla Magdalena Piegat, członek zarządu Fundacj STOMAlife.

O problemie dyskutowano podczas specjalnego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Podstawowej Opieki Zdrowotnej i Profilaktyki. W debacie udział wzięli przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia, licznie przybyli przedstawiciele organizacji pozarządowych oraz pacjenci.

Organizatorem debaty, która odbyła się w Sejmie była poseł Lidia Gądek, Przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu
ds. Podstawowej Opieki Zdrowotnej i Profilaktyki. – Od początku prac nad ustawą, jako zespół wspieramy pacjentów, których dotyczy ustawa, w ich staraniach o zachowanie warunków niezbędnych do godnego funkcjonowania. Stomicy są faktycznie specyficzną grupą o wyjątkowych potrzebach, które powinny zostać uwzględnione w procesie legislacyjnym. Pamiętajmy, że mówimy o ludziach, którzy już wystarczająco dużo przeszli i na co dzień borykają się z wieloma problemami, o których my nie mamy nawet pojęcia – mówi inicjatorka spotkania.

- Pozytywnym zaskoczeniem jest to, że Ministerstwo chce rozmawiać. Usłyszeliśmy po raz kolejny zapewnienia, że cały asortyment stomijny będzie bezpłatny dla pacjentów. Usłyszeliśmy, że będą tworzone grupy limitowe, które zapewnią możliwość aplikacji szczególnie z produktami niszowymi. To też jest ogromny sukces ze strony Ministerstwa Zdrowia, że przygląda się i dopuszcza dialog pomiędzy organizacjami pacjenckimi, ich potrzebami vs. to co może się w przyszłości wydarzyć na rynku – mówi Wojciech Szefke, Technomed organizacja pracodawców przemysłu medycznego.

Źródło: newsrm.tv